Biuro Mokotów: ul. Cypryjska 2G, Warszawa pon. - pt. w godz. 9 - 17, +48 22 742 10 75; +48 512 985 935 | Biuro Białołęka: ul. Strumykowa 28, Warszawa pon. - pt. w godz. 10 - 18, +48 500 642 071

Pracownicze Plany Kapitałowe – czy warto z nich korzystać?

Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK) powoli wchodzą w życie. Wiele osób zadaje sobie prozaiczne pytanie, czy warto skorzystać z tego nowego programu emerytalnego? Przy wielu wątpliwościach powinny jednak przeważyć argumenty na „tak”. Po pierwsze, PPK wzorowane są na sprawdzonych w innych krajach rozwiązaniach; po drugie, rzadko się zdarza, by do portfela pracownika trafiały pieniądze gratis od pracodawcy i z budżetu państwa, jak to się dzieje w tym przypadku; PPK mają wreszcie formę prywatnych kont, z których można wypłacić oszczędności. Ryzyko straty jest więc niewielkie, w zasadzie poza jednym – że państwo zabierze nam środki, jak to było w przypadku OFE. 

Terminy wprowadzenia w życie Pracowniczych Planów Kapitałowych przesuwają się z powodu pandemii. Na razie umowy o zarządzanie PPK podpisali z odpowiednimi instytucjami finansowymi duzi przedsiębiorcy, wnet zrobią to średni i mali [tekst pisany 21 października 2020], w przyszłym roku pozostałe podmioty i sektor publiczny. Nową formą gromadzenia oszczędności z myślą o emeryturze obejmowani są automatycznie pracownicy firm zatrudnieni na umowach o pracę i zlecenie. Wielu z nich zadaje sobie prozaiczne pytanie, „czym się to je”? 

Podstawowe informacje

PPK jest programem rządowym zbudowanym na trzech filarach. Pierwszym jest pracodawca, który ma obowiązek wpłacania do Pracowniczych Planów Kapitałowych od 1,5 proc. do 2 proc. wynagrodzenia brutto pracownika z możliwością podniesienia do 4 proc. Drugim filarem jest sam pracownik wpłacający do PPK minimalną kwotę 2 proc. wynagrodzenia brutto, ale potrącaną z wynagrodzenia netto. W przypadku pensji 3 000 zł netto składka PPK wyniesie 85,33 zł. Trzecim zaś państwo, które w pierwszym roku oszczędzania przeleje każdemu pracownikowi 250 zł na powitanie, a w każdym kolejnym roku 240. Pieniądze będą gromadzone w wybranych przez firmy, w porozumieniu ze związkami zawodowymi i innymi reprezentantami pracowników, instytucjach finansowych, te zaś będą je lokować w bezpieczne instrumenty. Koszt utrzymania indywidualnego rachunku określa ustawa. Jest on niski, gdyż nie może przekroczyć 0,6 proc. wartości aktywów funduszu netto rocznie. 

Założenie jest takie, że z odłożonego kapitału będzie można skorzystać dopiero po 60. roku życia, ale nie do razu, tylko najpierw wybierając 25 proc. odłożonej kwoty, a pozostałe 75 proc. pobierając przynajmniej przez 10 lat w miesięcznych ratach. Jednakże pracownik ma cały czas dostęp do konta i może wcześnie wypłacić zgromadzone fundusze ponosząc przy tym opłaty.  A jeśli przyszły emeryt nie zdąży wypłacić całego kapitału, to odziedziczą go bliscy. W przypadku wybrania całej kwoty po przekroczeniu granicy 60. lat trzeba będzie zapłacić podatek Belki.  

Plusy

PPK ma charakter dobrowolny. Oznacza to, że pracownik może się z niego wypisać, a po 4 latach, gdy ponownie zostanie zapisany przez pracodawcę do programu, znów może świadomie podjąć decyzję na „tak” lub „nie”. 

Podstawowa korzyść wypływająca z udziału w PPK polega na tym, że oszczędzający otrzymuje „za friko” niebanalne kwoty od pracodawcy i państwa. W przypadku pensji netto 3 000 zł pracodawca będzie wpłacał na PPK 64 zł, suma ta w skali roku wyniesie 768 zł.  Państwo w pierwszym roku oszczędzania na powitanie przeleje 250 zł, w kolejnych 240.  Wszystko razem w skali roku daje sumę 1008 zł, natomiast roczne wpłaty pracownika (przy tej samej pensji netto) wynoszą trochę więcej, czyli 1 023,96 zł, które co prawda uszczuplą jego zarobki, ale w długiej perspektywie powinny mu się zwrócić z nawiązką.

Jaką kwotą zapełni się skarbonka PPK? Korzystając z kalkulatora PPK wynika, że 30-latek z pensją 5 000 zł brutto po przystąpieniu do programu na 60-te urodziny powinien uzbierać 172 641 zł. Jeśli będzie chciał wypłacać te środki co miesiąc przez 10 lat, to do jego emerytury z ZUS-u dojdzie niebagatelna kwota 1 647 zł.   

Ale oszczędzający w PPK nie jest uwiązany terminem przejścia na emeryturę, by skorzystać ze zgromadzonych środków. Ustawodawca przewidział dwie takie możliwości. Pracownik może w całości wypłacić pieniądze przed 45. urodzinami po to, aby pokryć wkład własny kredytu na zakup domu lub mieszkania. Tę nietypową formę pożyczki będzie musiał jednak zwrócić do 15 lat w nieoprocentowanych ratach. Druga możliwość zakłada, że zgromadzony kapitał można będzie wykorzystać także w przypadku poważnej choroby posiadacza lub bliskich. W takiej sytuacji zostanie mu wypłacone bezzwrotnie 25 proc. środków. 

I kolejny plus PPK – nie traci się go po zmianie pracy. Konto albo zostaje w tej samej instytucji finansowej, czyli po przejściu do nowej firmy zatrudniony będzie miał dwa, albo może „pójść” za nim do nowego pracodawcy. Co oznacza, że oszczędzający ma kontrolę nad PPK. 

Minusy

Co może decydować o ostrożności pracowników co do udziału w PPK? Na pewno inflacja, spadek siły nabywczej pieniądza oraz utrata zaufania do państwa po likwidacji OFE. Trzeba też dodać, że PPK wpłyną na wzrost kosztów prowadzenia firmy, ale będą one niższe niż koszty PPK, ponieważ te pomniejszają dochód do opodatkowania. Tylko od kondycji firmy będzie zależało, czy pracodawca będzie zwiększał wynagrodzenie pracownikom objętym PPK.

Na podjęcie decyzji o tym, czy pozostać w PPK, negatywny wpływ może mieć także brak możliwości wybrania zgromadzonych środków, poza wymienionymi wyżej okolicznościami (kredyt hipoteczni i poważna choroba), bez finansowych obciążeń. Gdy pracownik zdecyduje się na taki krok, zapłaci podatek Belki oraz będzie musiał zwrócić 30 proc. wpłat od pracodawcy i wszystkie środki, które pochodzą z dopłat państwa. Gra nie jest więc warta świeczki!

Ubezpieczenia pracownicze

Przy okazji warto wspomnieć o grupowych ubezpieczeniach na życie, jakie coraz częściej podpisują pracodawcy z ubezpieczycielami na rzecz swoich pracowników. Charakteryzują się one tym, że firmy ubezpieczeniowe nie dokonują medycznej oceny ryzyka wobec osób przystępujących do ubezpieczenia, a co za tym idzie, nie różnicują osób ze względu na ich stan zdrowia. W konsekwencji ubezpieczenie grupowe jest tańsze od ubezpieczenia indywidualnego, szczególnie dla osób starszych. Składka zależy od struktury grupy, zakresu i sum ubezpieczenia, prowizji i klasy ryzyka. Polisy grupowe na życie zapewniają pracownikowi przede wszystkim ochronę na wypadek śmierci, poważnego zachorowania, inwalidztwa i trwałej niezdolności do pracy. Pozwalają także na uzyskanie dodatkowych świadczeń, m.in. w razie zgonu bliższego członka rodziny i narodzin dziecka. Największe firmy współfinansują składki. Poza grupowym ubezpieczeniem na życie pracodawcy oferują również ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków, zdrowotne i emerytalne. Pracownik, który zechciałby dostosować ubezpieczenia na życie i inne w pełni do swoich potrzeb, może zdecydować się na indywidulane. Są one bardzo atrakcyjne, ale i droższe od grupowych.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *