Na polskich drogach ginie rocznie 3 tysiące osób. Większość wypadków wiąże się z przekraczaniem dozwolonej prędkości. Wiele śmierci lub poważnych obrażeń jest też wynikiem niezapiętych pasów. Choć jeżdżenie bez pasów znacznie zwiększa prawdopodobieństwo zgonu w wypadku i można dostać za nie 100 złotych mandatu, wiele osób nadal je praktykuje. Jakby na usprawiedliwienie tego zaniedbania zrodziło się wiele mitów:

  • Podczas wypadku lepiej wypaść z samochodu, niż być w nim uwięzionym
  • Pasy utrudniają ucieczkę z płonącego auta, więc lepiej ich nie zapinać
  • Na krótkich dystansach albo po mieście jeździmy na tyle wolno, że w razie wypadku nic się nie stanie – nie ma sensu zapinać pasów
  • Wystarczającą ochroną są poduszki powietrzne
  • Na tylnym siedzeniu zapinanie pasów jest zbędne.

Fakty na ten temat mówią zupełnie co innego:

  • Według badań w wyniku wyrzucenia ciała przez przednią szybę ryzyko śmierci zwiększa się 6 razy, a ryzyko odniesienia ciężkich obrażeń – 25 razy
  • Jedynie 0,5 procent wypadków drogowych wiąże się z pożarem pojazdu
  • Nawet zderzenie z obiektem stałym przy prędkości 50 km/h może mieć skutki śmiertelne przy niezapiętych pasach. Ponadto najwięcej wypadków zdarza się blisko domu, dlatego właśnie, że nie zachowujemy należytej ostrożności.
  • Badania pokazują, że poduszka powietrzna redukuje ryzyko śmierci o 50 procent, ale tylko przy zapiętych pasach
  • Pasażerowie na tylnym siedzeniu są tak samo narażeni na niebezpieczeństwo, jak na ci przednich

Zapinanie pasów znacznie zwiększa bezpieczeństwo jazdy. Nigdy nie powinniśmy zaniedbywać tego środka.

 



Dodaj komentarz

Scroll Up